2009.04.18, Wyjazd w Rudawy Janowickie
Nasz sobotnio-niedzielny rajd zaczęliśmy w Marciszowie, do którego dojechaliśmy pociągiem, mniej więcej o godzinie 10tej.
Postanowiliśmy, że najpierw udamy się na kolorowe jeziorka. Tą część trasy pokonaliśmy w większości na azymut, używając busoli i mapy. Do pierwszego, Błękitnego Jeziorka, dotarliśmy około 13tej. Ze względu na przepiękną barwę wody jest to miejsce wyjątkowo urokliwe. Ponadto najwyraźniej zaostrza apetyt, ponieważ właśnie tam postanowiliśmy przyrządzić obiad : ). Po posiłku ruszyliśmy dalej. Mijając kolejne, nie mniej malownicze jeziorka, dotarliśmy do miejscowości Wieściszowice. Stamtąd wyruszyliśmy w kierunku Skalnego Mostu, niedaleko którego spędziliśmy noc. Po drodze minęliśmy okazały krzyż milenijny. Przy nim zrobiliśmy sobie króciutką przerwę, podczas której mieliśmy okazję podziwiać bardzo ładny widok : ).Około godziny 20tej udało nam się dotrzeć do miejsca noclegu. Po zjedzeniu pysznej kolacji i wysłuchaniu bajki na dobranoc ( legendy : ) ) zasnęliśmy.
Rano, po spokojnej nocy i niespiesznym śniadaniu, wyruszyliśmy do Janowic Wielkich, skąd o godzinie 9tej 38 odjeżdżał nasz pociąg. Musieliśmy się mocno sprężać by zdążyć. Na szczęście pociąg nie przyjechał na czas. Gdyby był punktualny, nie zdążylibyśmy po powrocie obejrzeć zdjęć z wycieczki i już po 11tej porozchodzić się do domów : ).
Dodano: 2009-04-21 Autor: Paweł
